Kardynal Macharski o DPS-ie

 

Tak, kilkanaście lat temu, 20 listopada 2000r. ś.p. J.E. Franciszek Kardynał Macharski zachęcał krakowian (w przedmowie do katalogu dzieł sztuki), do wzięcia udziału w aukcji dobroczynnej na rzecz Domu Pomocy Społecznej w Krakowie przy ul. Krakowskiej. Aukcji, z której dochód przeznaczony miał być na ratowanie zawalonego w katastrofie budowlanej jednego z obiektów DPS, oddziału dla psychicznie chorych kobiet. Kamienica ta, podobnie jak inne użytkowane przez Dom Pomocy pamiętała jeszcze czasy Św. Brata Alberta.

Dzięki środkom Gminy Miejskiej Kraków, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz wsparciu Stowarzyszenia Przyjaciół Domu Pomocy Społecznej im. Św. Brata Alberta ECCE HOMO, współorganizatora aukcji, w ciągu kilku lat udało się zniszczony budynek wyremontować , zmodernizować i rozbudować.

Kolejna kamieniczka na krakowskim Kazimierzu podniesiona została z ruin. Zyskała świetność i funkcjonalność, jakiej pewnie nigdy wcześniej nie miała, zaś kilkadziesiąt mieszkanek DPS, znalazło komfortowe warunki pobytu.

Warto w tym miejscu wyjaśnić, że współczesny Dom Pomocy Społecznej przy ul. Krakowskiej to zespół zabytkowych budynków / XIV, XVI i XVIII- wiecznych/ zamknięty w enklawie pomiędzy ulicami: Skawińską, Krakowską ,Chmielowskiego i Rybaki, w których zlokalizowane są oddziały pacjentów.

Jest jednym z najstarszych ośrodków pomocy instytucjonalnej w Krakowie. Wywodzi się bezpośrednio z XIX-to wiecznego przytułku – słynnej ogrzewalni miejskiej – który od 1888 roku prowadził na Kazimierzu Adam Chmielowski , późniejszy Św. Brat Albert, założyciel Zgromadzeń Braci i Sióstr posługujących ubogim.


Miejsce magiczne, zakątek prawdziwego miłosierdzia. To tu właśnie, jak chce legenda, najprawdopodobniej w styczniu 1887 roku, opuściwszy wraz z przyjaciółmi roztańczony Pałac pod Baranami, dotarł Adam Chmielowski, potomek dawnej szlacheckiej rodziny, artysta - malarz, esteta, powstaniec-kaleka. Poszukując dalszej drogi swego życia wybrał się do najbardziej zaniedbanej, zapewne dotąd przez siebie nie odwiedzanej dzielnicy Krakowa, na Kazimierz, do tzw. "ogrzewalni".

Ogrzewalnia dla nędzarzy, zorganizowana przez prezydenta Józefa Dietla, funkcjonowała od ok. 1870 roku, ale tylko w porze zimowej. Kolejny gospodarz miasta, Feliks Szlachtowski, otworzył dwie dalsze. W czasie mrozów pachołek miejski opalał te izby, ale nie troszczył się o nic więcej. Już pierwsze jesienne chłody ściągały tu wszystkich, którzy byli bez dachu nad głową, uczciwych biednych i złodziei, starców. Między tych ludzi, do których nawet żandarmi wchodzili tylko we dwójkę przyszedł jednej nocy Brat Albert i dokonał wyboru. Przekreślił i odrzucił w swym życiu wszystko co nie było chęcią wsparcia bliźniego. 

25 sierpnia 1888r Adam Chmielowski złożył śluby zakonne na ręce ks. Albina kardynała Dunajewskiego. 1 listopada 1888r Adam Chmielowski już jako Brat Albert III Zakonu zawarł z Gminą Miasta Krakowa umowę, która zezwalała mu na zajmowanie się "Ogrzewalnią".

Dzieło Św. Brata Alberta kultywują i kontynuują nieprzerwanie, od ponad 120 lat, Zgromadzenia Braci Albertynów i Sióstr Albertynek w wielu ośrodkach w kraju i za granicą, w szczególności jednak w historycznej kolebce pomocy społecznej tj. przy ul. Krakowskiej.

Obok, w kilku historycznych obiektach współistnieje dzisiejszy Dom Pomocy Społecznej . Prowadząc trochę inny rodzaj działalności, aspiruje do roli nowoczesnego ośrodka terminalnej opieki psychiatrycznej, gdzie jednak idee Św. Brata Alberta są żywe , pozwalając wytyczać kierunki prowadzonej terapii oraz opieki psychiatrycznej.